Podatek katastralny to podatek od nieruchomości naliczany od jej wartości rynkowej, a nie – jak obecnie w Polsce – od powierzchni. Temat regularnie wraca do debaty publicznej i budzi emocje, dlatego warto oddzielić fakty od domysłów. W skrócie: na sierpień 2026 roku podatek katastralny w Polsce nie obowiązuje i nie jest projektem rządowym. W marcu 2026 roku pojawił się poselski projekt idący w tym kierunku, ale jego szanse na wejście w życie są niepewne. Poniżej wyjaśniamy, czym dokładnie jest ta danina, czym różni się od obecnego podatku, kogo miałaby objąć i jakie argumenty padają w dyskusji.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny, nie stanowi porady podatkowej ani prawnej i opisuje stan na sierpień 2026 roku. To temat, w którym sytuacja może się zmieniać – warto sprawdzać aktualne informacje.
Co to jest podatek katastralny?
Podatek katastralny (ad valorem) to podatek od nieruchomości, którego wysokość zależy od wartości rynkowej nieruchomości. Im droższa nieruchomość, tym wyższy podatek. To zasadnicza różnica wobec systemu obowiązującego dziś w Polsce, w którym podatek od nieruchomości liczy się od powierzchni w metrach kwadratowych, według stawek ustalanych przez gminy – niezależnie od tego, ile dana nieruchomość jest warta.
| Cecha | Obecny podatek od nieruchomości | Podatek katastralny |
|---|---|---|
| Podstawa | Powierzchnia (m²) | Wartość rynkowa nieruchomości |
| Stawki | Ustalane przez gminy, kwotowo za m² | Procent od wartości (ad valorem) |
| Skutek | Ruina i willa o tym samym metrażu płacą podobnie | Droższa nieruchomość = wyższy podatek |
| Status w Polsce | Obowiązuje | Nie obowiązuje |
Czy będzie podatek katastralny w Polsce? Aktualny status
Na sierpień 2026 roku podatek katastralny w Polsce nie obowiązuje i nie jest projektem rządowym. W marcu 2026 roku do Sejmu wpłynął poselski projekt (autorstwa Lewicy) wprowadzający podatek od wartości nieruchomości dla osób posiadających więcej niż dwie nieruchomości mieszkalne. To jednak inicjatywa jednej partii koalicyjnej, a nie stanowisko całego rządu.
Droga do ewentualnego uchwalenia jest niepewna z kilku powodów. Premier zdystansował się od pomysłu, wskazując, że nie jest to projekt rządowy. Sprzeciw wobec podwyżek podatków od nieruchomości sygnalizował także prezydent, co oznacza ryzyko weta. Do tego dochodzi zasadnicza bariera techniczna: Polska nie ma zintegrowanego rejestru nieruchomości ani powszechnego systemu wyceny ich wartości, bez których sprawiedliwe naliczanie takiego podatku byłoby bardzo trudne. Ministerstwo Finansów wcześniej potwierdzało brak planów wdrożenia. Krótko mówiąc: temat jest w fazie dyskusji, a nie wdrażania.
Kogo miałby objąć i ile mógłby wynieść?
Warto podkreślić, że poniższe liczby dotyczą konkretnego poselskiego projektu, a nie obowiązującego prawa. Zgodnie z propozycją Lewicy podatek miałby objąć właścicieli więcej niż dwóch nieruchomości mieszkalnych – czyli dopiero od trzeciego mieszkania w górę, z myślą o ograniczeniu tzw. biznesu mieszkaniowego i spekulacji. Proponowana stawka to 0,5% wartości nieruchomości rocznie przez pierwsze pięć lat, docelowo rosnąca w kierunku ok. 1,5%.
W większości dyskusji o podatku katastralnym – nie tylko tej – powraca założenie, że pierwsza, własna nieruchomość (miejsce zamieszkania) powinna być z takiego podatku wyłączona lub objęta stawką preferencyjną. Ostateczny kształt takich rozwiązań zależałby jednak od treści konkretnej ustawy.
Argumenty za i przeciw
Podatek katastralny budzi emocje, bo jego zwolennicy i przeciwnicy odwołują się do realnych, choć przeciwstawnych argumentów.
Zwolennicy wskazują, że obecny system jest niesprawiedliwy: zniszczona kamienica i luksusowa willa o tym samym metrażu płacą podobny podatek, mimo skrajnie różnej wartości. Podatek od wartości mógłby ten system urealnić, zwiększyć wpływy gmin oraz ograniczyć spekulację i „windowanie" cen mieszkań przez kupujących wiele lokali.
Przeciwnicy zwracają uwagę na ryzyko wzrostu obciążeń właścicieli i na to, że koszt mógłby zostać przerzucony na najemców, podnosząc czynsze. Podkreślają też brak wiarygodnego systemu wyceny nieruchomości oraz obawę, że danina z czasem objęłaby szerszą grupę niż tylko inwestorów. Dla porządku: podatek katastralny w różnych formach funkcjonuje w wielu krajach europejskich.
Co to oznacza dla kupujących i inwestorów?
Na dziś nie zmienia się nic – obowiązuje dotychczasowy podatek od nieruchomości liczony od powierzchni, więc nie ma podstaw do paniki. Warto natomiast rozumieć kierunek dyskusji. Nawet gdyby w przyszłości pojawiły się rozwiązania oparte na wartości, celują one przede wszystkim w spekulację i posiadanie wielu nieruchomości, a nie w pierwsze, własne mieszkanie.
Z perspektywy inwestora płynie z tego prosty wniosek: najlepiej bronią się nieruchomości, które realnie pracują – są używane i wynajmowane, dobrze zlokalizowane i trzymają wartość – a nie kupowane wyłącznie spekulacyjnie. Taki charakter ma na przykład apartament typu second home: łączy własny wypoczynek z możliwością wynajmu, a w pełnej własności i dobrej lokalizacji – jak apartamenty Izera Park w uzdrowiskowym Świeradowie-Zdroju – pozostaje wartościowym, „pracującym" składnikiem majątku niezależnie od kształtu przyszłych regulacji. Więcej o liczeniu opłacalności piszemy w artykule o mieszkaniu inwestycyjnym.
Masz pytania o inwestycję w apartament w górach? Skontaktuj się z nami: +48 603 711 805, sprzedaz@proxin.pl, izerapark.pl
Najczęściej zadawane pytania o podatek katastralny
Co to jest podatek katastralny? To podatek od nieruchomości naliczany od jej wartości rynkowej, a nie od powierzchni. Im wyższa wartość nieruchomości, tym wyższy podatek.
Czy w Polsce obowiązuje podatek katastralny? Nie. W Polsce obowiązuje podatek od nieruchomości liczony od powierzchni (w metrach kwadratowych), według stawek ustalanych przez gminy. Podatek katastralny nie został wprowadzony.
Czy będzie podatek katastralny w Polsce w 2026 lub 2027 roku? Na sierpień 2026 roku nie obowiązuje i nie jest projektem rządowym. W marcu 2026 roku pojawił się poselski projekt Lewicy idący w tym kierunku, ale rząd się od niego dystansuje, sygnalizowano ryzyko prezydenckiego weta, a wdrożenie utrudnia brak systemu wyceny nieruchomości. Szanse na uchwalenie są niepewne.
Kogo miałby objąć podatek katastralny? Zgodnie z poselskim projektem Lewicy podatek miałby dotyczyć właścicieli więcej niż dwóch nieruchomości mieszkalnych, czyli od trzeciego mieszkania. W debacie powszechnie zakłada się wyłączenie lub preferencje dla pierwszego, własnego mieszkania.
Ile miałby wynosić podatek katastralny? Według projektu poselskiego stawka miałaby wynieść 0,5% wartości nieruchomości rocznie przez pierwsze pięć lat, a docelowo rosnąć w kierunku około 1,5%. To jednak propozycja, a nie obowiązujące prawo.
Czym różni się podatek katastralny od podatku od nieruchomości? Obecny podatek od nieruchomości liczony jest od powierzchni (m²), więc nieruchomości o podobnym metrażu płacą podobnie, niezależnie od wartości. Podatek katastralny naliczany jest od wartości rynkowej, więc droższa nieruchomość oznaczałaby wyższy podatek.
Co podatek katastralny oznaczałby dla inwestorów? Rozważane rozwiązania celują przede wszystkim w spekulację i posiadanie wielu nieruchomości. Z perspektywy inwestora rozsądny jest wybór nieruchomości, które realnie pracują – są dobrze zlokalizowane, używane i wynajmowane. Obecnie jednak podatek katastralny nie obowiązuje.
Źródła: analizy i komunikaty dotyczące podatku katastralnego w Polsce (2025–2026), m.in. Deloitte (Ekspres RET), Forsal.pl, OnGeo.pl oraz stanowiska Ministerstwa Finansów i przedstawicieli rządu. Stan na sierpień 2026 roku; dane mają charakter informacyjny i mogą się zmieniać.


