Wybierz interesujące Cię mieszkania
i zapytaj nas o ofertę
Kontakt Wyszukiwarka
Wybierz interesujące Cię mieszkania
i zapytaj nas o ofertę

Ważył 130 kg i miał metabolizm 79-latka. Jak w trzy lata schudł 60 kg i odzyskał zdrowie?

Ważył 130 kg i miał metabolizm 79-latka. Jak w trzy lata schudł 60 kg i odzyskał zdrowie?

Wiek w metryce i wiek metaboliczny to dwie zupełnie różne rzeczy. Tomek Cabaj miał 54 lata i metabolizm 79-latka. Przy wzroście 171 cm ważył 130 kg, z czego niemal połowę stanowił tłuszcz. Miał nadciśnienie, bezdech senny, insulinooporność i problem z przejściem kilometra bez zatrzymywania się na ławkach. Trzy lata później waży 73 kg, nie bierze żadnych leków i chodzi z plecakiem po 200 km trasach przez Polskę.

W szóstym odcinku podcastu „Plan na długie życie" nie rozmawiamy z ekspertem — rozmawiamy z człowiekiem, który tę drogę przeszedł. I który pokazuje, że otyłość to choroba, z którą można wygrać w każdym wieku.

O podcaście „Plan na długie życie"

„Plan na długie życie" to podcast Proxin Development - poznańskiego dewelopera z ponad 19-letnim doświadczeniem, który jako pierwszy w Polsce zbudował filozofię longevity w DNA swojej inwestycji. Proxin to firma, dla której nieruchomość to nie tylko metraż i lokalizacja - to środowisko, w którym człowiek ma żyć lepiej, dłużej i we własnych warunkach.

Podcast prowadzą: Mirosław Borowicz - prawnik, przedsiębiorca i inwestor z wieloletnim doświadczeniem w projektach nieruchomościowych, twórca koncepcji Izera Park - oraz dr Włodzimierz Kubiak - lekarz, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, pasjonat medycyny stylu życia i długowieczności.

Odcinek 6: Historia Tomka Cabaja - 60 kg w trzy lata

Gościem szóstego odcinka jest Tomek Cabaj - pracownik branży logistycznej z Tarnowa Podgórnego, który w wieku 54 lat znajdował się na granicy poważnych powikłań zdrowotnych. Człowiek, który w dzieciństwie przeszedł polio, przez całe życie zmagał się z nadwagą, palił przez 37 lat i który pewnego majowego dnia 2022 roku, siedząc w McDonaldzie z bułką w ręku, zobaczył na ekranie telefonu zdjęcie siebie i postanowił, że już dość.

Punkt wyjścia: 130 kg, 79 lat metabolicznie, przekonanie, że „tak już musi być"

Tomek opowiada historię, którą zna wielu ludzi — stopniowe narastanie problemu, który człowiek tłumaczy sobie wszystkim innym niż tym, czym jest naprawdę.

„Tłumaczyłem sobie otyłość niepełnosprawnością, no brakiem ruchu z powodu tej niepełnosprawności, wiekiem. Wszystkim, tylko nie tym, gdzie tak naprawdę ten problem tkwił. W normalnym funkcjonowaniu wychodziłem z domu, szedłem do auta, jechałem do biura — i odwrotnie. Żadnego ruchu. I traktowałem to jako normalne życie."
— Tomek Cabaj

Punktem zwrotnym było jedno zdjęcie — wykonane 1 maja 2022 roku, przeglądane tego samego dnia w telefonie żony, przy stoliku w McDonaldzie.

„Ja sobie myślałem: to jest niemożliwe, żebym tak wyglądał. Jak dr Kubiak mi pokazałem to zdjęcie na siłowni, to on powiedział, że nie mógł uwierzyć, że to ja. Ja sam siebie nie poznałem. Odłożyłem bułkę, wziąłem telefon i zacząłem szukać dietetyka. W McDonaldzie, przy bułce."
— Tomek Cabaj

Pierwsze badania u dietetyczki Anity Ziółkowskiej ujawniły pełen obraz sytuacji: 130,6 kg, z czego 62 kg stanowił tłuszcz — niemal 47,5% masy ciała. Do tego insulinooporność z poziomem insuliny na poziomie 20, bezdech senny, nadciśnienie i wiek metaboliczny: 79 lat.

„Insulinooporność jest mniej więcej takim problemem jak nadciśnienie — choruje mnóstwo ludzi, z czego 90% nie wie, że to ma. Jest niezwykle groźna. Gdybym nie trafił na fachowca, pewnie bym sobie nie poradził."
— Tomek Cabaj

Dieta: nie pudełkowa, nie cud, ale personalizacja i edukacja

Tomek od razu zaznacza: żadnych diet pudełkowych, żadnych cudownych suplementów, żadnych gotowych rozwiązań z internetu. Dietetyczka rozpisała mu posiłki indywidualnie — z uwzględnieniem pracy zmianowej, niedoborów witaminowych i insulinooporności.

„Jak w przepisie był przecinek, to ten przecinek był na talerzu. Byłem literalnie dogmatyczny. Po miesiącu poszedłem się zważyć. Prognoza mówiła: minus 5,2 kg. Waga pokazała dokładnie tyle. Pomyślałem: coś w tym jest. Idźmy w to."
— Tomek Cabaj

Każdy kolejny miesiąc przynosił wyniki lepsze niż planowane. Ale to nie była jedynie redukcja kalorii — to była edukacja żywieniowa, która zmieniła sposób myślenia o jedzeniu.

W drugim miesiącu Tomek poskarżył się dietetyczce, że porcje są za małe i jałowe. Odpowiedź, którą usłyszał, okazała się punktem zwrotnym:

„Powiedziała mi jedno zdanie: «Panie Tomaszu, umówmy się — dobre to pan już w swoim życiu zjadł. Teraz musi pan zacząć jeść zdrowe.» Proste, genialne zdanie. Trafiło do mnie w 100%."
— Tomek Cabaj, przytaczając słowa dietetyczki Anity Ziółkowskiej

I drugie zdanie, które zapamiętał na długo:

„Albo jesteś na diecie, albo jesteś na wyjątkach od diety. Ale wtedy nie jesteś na diecie."
— Tomek Cabaj, przytaczając słowa dietetyczki Anity Ziółkowskiej

Ruch: bieżnia, cross trainer i słuchanie własnego ciała

Po trzech miesiącach diety Tomek poczuł się na tyle lepiej, że zaczął chodzić na siłownię. Bez trenera personalnego, bo zdawał sobie sprawę, że standardowy trening dla pełnosprawnej osoby nie jest dla niego odpowiedni. Wybrał najprostszą drogę.

„Poszedłem na bieżnię i na cross trainer. Na początku treningi trwały 20–30 minut. Starałem się być co najmniej trzy, cztery razy w tygodniu. Po pięciu minutach musiałem stanąć, złapać powietrze, dwa łyki wody i znowu pięć minut. Te okresy się wydłużały. Dzisiaj moje treningi to dwie, czasami trzy godziny."
— Tomek Cabaj

Kluczem okazało się utrzymywanie tętna w strefie aerobowej — 60–70% tętna maksymalnego, w której organizm spala tłuszcz. Dzięki temu przez cały pierwszy rok Tomek stracił 30 kg — wyłącznie z tkanki tłuszczowej. Masa mięśniowa nie tylko nie spadła, ale wzrosła o kilogram.

„Sobie wyobraziłem 30 kg masła — stertę 150 kostek. I tyle tłuszczu miałem w sobie. I tyle zgubiłem w ciągu pierwszego roku."
— Tomek Cabaj

Dr Kubiak podkreśla wagę tego wyniku:

„To jest właśnie wynik treningu — utrzymanie masy mięśniowej. Dlatego jestem przeciwnikiem Ozempiku i podobnych środków. Schudniesz, ale nie zmienisz nawyków, nie rozbudujesz masy mięśniowej, nie zbudujesz formy. I będziesz miał wiotką skórę."
— dr Włodzimierz Kubiak

Efekt jojo, potknięcia i powrót do punktu wyjścia — dlaczego tym razem było inaczej?

Tomek nie ukrywa, że to nie był jego pierwszy raz. Kilkanaście lat wcześniej schudł do 85 kg dzięki diecie Dukana — i w ciągu roku odrobił wszystko z powrotem. Zrozumiał wtedy mechanizm, który go pułapkuje:

„Dukan zrobił mi w głowie dziurę. Myślałem, że zawsze będę mógł schudnąć — że mogę przytyć, a potem wrócę na tę dietę i będzie okej. Tak nie było."
— Tomek Cabaj

Tym razem kluczem było nie tylko chudnięcie, ale budowanie nawyków. Tomek przyznaje, że zdarzały mu się potknięcia — czekolada kupiona pod wpływem impulsu, lód zjedzone w upał. Ale podejście do potknięć zmieniło się radykalnie:

„Na drugi dzień mówiłem sobie: dobra, potknąłeś się, upadłeś, wstajesz i idziesz dalej. To nie był powód do przerwania diety. Takie potknięcia zdarzają się do dzisiaj — ale już sobie tego nie wypominam. Podchodzę do tego spokojniej."
— Tomek Cabaj

Wsparcie bliskich — element, bez którego się nie uda

Tomek wielokrotnie wraca do roli żony Moniki w swoim procesie zdrowienia. Bez jej gotowania, wsparcia i zaangażowania — jak mówi wprost — by się nie udało.

„Zaangażowałem w to żonę. Bez jej wsparcia i gotowania to by się po prostu nie udało. Chcę to wyraźnie powiedzieć: Moniko, dziękuję."
— Tomek Cabaj

Przy okazji żona Tomka sama schudła blisko 50 kg — jadła praktycznie to samo co on. Dr Kubiak wyciąga z tego wniosek, który warto zapamiętać:

„Otyłość trzeba traktować jak chorobę. Jak człowiek kaszle w domu, ktoś poda mu syrop. Jak jest otyły, ktoś musi mu podać dobre jedzenie i wesprzeć mentalnie. Wsparcie bliskich jest kluczowym elementem."
— dr Włodzimierz Kubiak

Trzy lata później: 73 kg, wiek metaboliczny 52 lata, wędrówki z plecakiem

Wyniki po trzech latach mówią same za siebie. Tomek dziś waży 73 kg. Nie bierze żadnych leków na nadciśnienie. Bezdech minął. Wiek metaboliczny: 52 lata — przy metryce 58 lat.

„Mając lat 54 mój wiek metaboliczny to był 79 lat. Dzisiaj mam 58 lat i wiek metaboliczny na poziomie 52 lat. 30 lat różnicy w zużyciu organizmu."
— Tomek Cabaj

A motywacja? Tomek znalazł ją tam, gdzie jej nie szukał — w długodystansowych wędrówkach pieszych.

„Biorę plecak i idę sobie 200 km przez tydzień, dwa tygodnie, poznając okolice Polski. Byłem na Roztoczu, przeszedłem całą dolinę Baryczy. Idę sam, w miejsca gdzie nie ma ludzi. Takie trzydniowe przejście w lesie — jestem wyciszony, spotykam fajnych ludzi. Genialna rzecz."
— Tomek Cabaj

Mirosław Borowicz przypomina punkt wyjścia:

„Tomek, który w 2022 roku miał problem z przejściem kilometra bez zatrzymywania się na ławkach — i który nosił wtedy na sobie 60 kg jak plecak — dziś chodzi z prawdziwym plecakiem przez setki kilometrów. To jest niesamowita historia."
— Mirosław Borowicz

Co poleca Tomek osobom z nadwagą?

Na zakończenie rozmowy Tomek daje prostą, szczerą rekomendację:

„Jeżeli jesteś otyły, zrób cokolwiek, żeby z tym powalczyć. To może nie wyjść za pierwszym razem, może nie wyjść za drugim — ale próbuj. Może chcesz lepiej wyglądać, może chcesz wrócić do chodzenia po górach, może chcesz pojechać na rower, mieć lepszy seks. Nie ma negatywnych stron zrzucenia paru kilogramów tłuszczu z siebie. Szukaj wiedzy, edukuj się — to ci na pewno pomoże."
— Tomek Cabaj

Trzy zasady z szóstego odcinka

  1. Otyłość to choroba - i wymaga leczenia jak choroba, nie silnej woli. Praca ze specjalistą - dietetykiem, który zrobi pełne badania, dopasuje dietę do twojego metabolizmu i nauczy cię jeść - to nie luksus. To podstawa, bez której efekt jojo jest niemal pewny.
  2. Ruch dostosowany do ciebie, nie do podręcznika. Tomek - z niepełnosprawnością po polio - zbudował własny system treningowy, słuchając swojego ciała. Bieżnia, cross trainer, strefa aerobowa. Trzy, cztery razy w tygodniu. Zaczął od 5 minut. Dziś ćwiczy trzy godziny. Każdy może zacząć — od swojego punktu startowego.
  3. Nawyk jest ważniejszy niż motywacja, ale motywacja pomaga go zbudować. Tomek miał silną motywację w postaci szoku przed lustrem. Z czasem zastąpiła ją dyscyplina i rutyna. Dziś motywacją jest strach przed powrotem i radość z życia, które odzyskał.

Izera Park — inwestycja zbudowana na filozofii longevity

Jeśli słyszysz o Izera Park po raz pierwszy, to inwestycja, która w Polsce nie ma odpowiednika.

Izera Park powstaje w Świeradowie-Zdroju, w sercu Gór Izerskich, uzdrowisku z ponad 250-letnią tradycją prozdrowotną, słynącym z wód radonowych i wyjątkowego mikroklimatu. To miejsce, które samo w sobie działa korzystnie na organizm: czyste górskie powietrze, las, cisza i naturalny rytm życia z dala od miejskiego hałasu.

Inwestycja składa się z 70 apartamentów w dwóch kameralnych budynkach, o zróżnicowanych metrażach dopasowanych zarówno do własnego użytku, jak i do wynajmu. Każdy apartament to pełna własność - bez hotelowych ograniczeń i bez przymusu wynajmowania. Korzystasz kiedy chcesz. Wynajmujesz jeśli chcesz. Decydujesz.

To, co wyróżnia Izera Park od wszystkich innych inwestycji górskich w Polsce, to przemyślany ekosystem stworzony z myślą o zdrowiu i długowieczności:

  • Elewacja z naturalnej deski opalanej metodą japońską Yakisugi (Shou Sugi Ban) — architektura, która wtapia się w leśne otoczenie Gór Izerskich, zamiast z nim konkurować.
  • Izera Longevity Center — własny lokal usługowy z priorytetowym dostępem dla mieszkańców. Joga, treningi, warsztaty zdrowotne — wszystko w filozofii medycyny stylu życia.
  • Sauny Ganbanyoku — japońskie sauny na podczerwień z kamienną płytą, wspomagające głęboką regenerację i detoks.
  • Sala do jogi — przestrzeń do codziennej praktyki ruchu i oddechu, dostępna dla mieszkańców jako element infrastruktury.
  • Naturalny strumień na terenie inwestycji — woda, dźwięk, bliskość natury tuż pod oknem.

Wszystkie apartamenty zaprojektowano z widokiem na Góry Izerskie. Kolej gondolowa znajduje się w odległości 500 metrów od inwestycji.

Historia Tomka Cabaja to dowód, że zmiana jest możliwa w każdym wieku i w każdych okolicznościach — gdy człowiek znajdzie właściwe środowisko, właściwych ludzi i właściwe miejsce do regeneracji. Izera Park jest zaprojektowany właśnie po to, żeby takie środowisko tworzyć — każdego dnia, dla każdego właściciela apartamentu.

Posłuchaj szóstego odcinka

Inne wpisy

Zainteresowany inwestycją?

Skontaktuj się z nami!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i Google
Polityka Prywatności i Warunki świadczenia usług.
Biuro sprzedaży Proxin
ul. Ratajczaka 19
61-814 Poznań
godziny otwarcia:
pn - cz 9.00 - 17.00
pt 8.00 - 16.00
© Proxin. All right reserved | Polityka prywatności
Zamieszczone na stronie wizualizacje i opisy nie stanowią oferty w rozumieniu prawa i publikowane są wyłącznie w celach informacyjnych.
realizacja: ecreo.eu